Grupa Lufthansa coraz wyraźniej wskazuje na strategiczne znaczenie TAP Air Portugal w swojej europejskiej układance. Carsten Spohr, prezes niemieckiej grupy, ocenił, że przejęcie udziałów w portugalskim przewoźniku pozwoliłoby wygenerować istotne synergie z ITA Airways, wzmacniając jednocześnie pozycję grupy na połączeniach transatlantyckich i rynku Ameryki Łacińskiej.
Niemiecka grupa lotnicza złożyła 29 lipca wiążącą ofertę zakupu mniejszościowego pakietu w TAP Air Portugal.
Przedmiotem prywatyzacji jest do 44,9 proc. udziałów portugalskiego przewoźnika. Grupa Lufthansa rywalizuje o portugalskie linie lotnicze z holdingiem Air France-KLM, podczas gdy wcześniej zainteresowanie procesem wycofała International Aviation Group (IAG).
Portugalia jako uzupełnienie Włoch
TAP Air Portugal i ITA Airways nie musiałyby konkurować o te same rynki, lecz mogłyby wzajemnie uzupełniać swoje sieci. – Łącznie Grupa Lufthansa – uwzględniając linie ITA i TAP – dogoniłaby obecnego lidera rynku pod względem udziału w rynku – powiedział na konferencji wynikowej Carsten Spohr, dyrektor generalny niemieckiej grupy lotniczej, cytowany przez „ch-aviation”. Włosi dają Lufthansie silną pozycję na krajowych (lukratywnych) połączeniach i dostęp do rynku południowej Europy, podczas gdy Portugalczycy dysponują szczególnie mocną pozycją na połączeniach między Europą a Brazylią oraz innymi krajami Ameryki Łacińskiej.
To właśnie rynek transatlantycki jest jednym z najważniejszych elementów strategii Niemców. Według danych przedstawianych przez grupę, połączenie potencjału TAP-u, następcy Alitalii i obecnej siatki Grupy Lufthansa pozwoliłoby jej znacząco zwiększyć udział w rynku połączeń między Starym Kontynentem a Ameryką Południową. Portugalski operator odpowiada obecnie za około 11 proc. tego rynku, podczas gdy niemiecka grupa kontroluje około dziewięć proc. rynku. Udziały obu przewoźników pozwoliłyby grupie zbliżyć się do poziomu IAG i wyprzedzić holding francusko-holenderski.
Plany dotyczące TAP pojawiają się w momencie, gdy Lufthansa finalizuje kolejny etap przejęcia ITA Airways. W czerwcu niemiecka grupa skorzystała z opcji
zwiększenia udziałów we włoskim przewoźniku z 41 do 90 proc., płacąc za dodatkowy pakiet 325 mln euro. Pierwsze 41 proc. ITA Airways zostało przejęte przez Lufthansa Group w styczniu 2025 roku. Włoski przewoźnik stał się wówczas częścią grupy, choć państwo włoskie zachowało większość udziałów.
Lizbona jako brama do Ameryki Łacińskiej
Dla Lufthansy TAP byłby więc kolejnym elementem budowy rozległej sieci przewoźników w Europie. Grupa posiada już m.in. Lufthansę, SWISS, Austrian Airlines, Brussels Airlines oraz Eurowings, a przejęcie ITA otworzyło jej dodatkową możliwość rozwoju w południowej Europie. Największą wartością TAP dla niemieckiej grupy jest jednak nie sam rynek portugalski, lecz położenie Lizbony i rozwinięta siatka połączeń dalekodystansowych. Portugalski przewoźnik od lat wykorzystuje historyczne, językowe i gospodarcze związki Portugalii z Brazylią oraz innymi państwami Ameryki Łacińskiej.
Włączenie TAP do grupy pozwoliłoby Lufthansie połączyć dwa komplementarne huby południowej Europy – Rzym i Lizbonę – z własną siecią w Europie Środkowej. ITA może wzmacniać połączenia z Włoch do Ameryki Północnej i innych kierunków, podczas gdy TAP pozostaje szczególnie silny na Atlantyku Południowym. Taki układ może również zwiększyć możliwości sprzedaży połączeń przesiadkowych oraz wspólnego wykorzystania programów lojalnościowych, sprzedaży korporacyjnej i infrastruktury grupowej.
Grupa Lufthansa nie jest jednak jedynym europejskim gigantem zainteresowanym portugalskim przewoźnikiem. Holding Air France-KLM również złożył wiążącą ofertę na zakup 44,9 proc. udziałów w TAP. Francusko-holenderska grupa podkreśla przede wszystkim możliwość wykorzystania Lizbony jako kluczowego hubu południowej Europy oraz dalszego rozwoju połączeń do Brazylii i Afryki. O wyborze inwestora portugalski rząd nie zamierza decydować wyłącznie na podstawie ceny. Istotne będą również plan przemysłowy, przyszłość hubu w Lizbonie, rozwój innych portów w Portugalii oraz gwarancje dotyczące strategicznej roli TAP. Państwo chce zachować co najmniej 50,1 proc. udziałów w przewoźniku.
Dla Lufthansy argumentem przemawiającym za ofertą jest natomiast doświadczenie w integrowaniu europejskich przewoźników oraz możliwość wykorzystania TAP jako uzupełnienia dla ITA Airways. Jeżeli to właśnie Lufthansa wygra portugalską prywatyzację, powstanie jeden z najmocniejszych w Europie układów hubów na południu kontynentu. Rzym i Lizbona mogłyby pełnić odmienne, ale komplementarne funkcje, a grupa otrzymałaby znacznie silniejszą pozycję na rynku połączeń między Europą a Ameryką Łacińską. Decyzja portugalskiego rządu będzie więc miała znaczenie nie tylko dla przyszłości TAP, ale również dla dalszego kształtu europejskiego rynku lotniczego.